Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. 

I runda MDMM 12 i 13 latków za nami!

Wrocław, 14.03.2026 - relacja

Wrocławskie zmagania drużynowe młodzików można zaliczyć do top 3 najbardziej wymagających zawodów w kalendarzu startów na 2026 rok. Nasi pływacy musieli wspiąć się na wyżyny cierpliwości, czujności i wytrwałości. Częściowo przez złośliwość rzeczy martwych, jednak w największym stopniu z powodu trudności konkurencji, w których mieli wystąpić. Choć formuła zawodów dopuszczała dwudniowe zmagania, organizatorzy postanowili skumulować wszystkie konkurencje w jednym dniu z kilkunastominutową przerwą pomiędzy blokami.

Na pływalni Orbita 14 marca zameldowało się blisko 300 pływaków z 26 klubów. Wzięli oni udział w Międzywojewódzkich Drużynowych Mistrzostwach Młodzików 12 i 13 letnich: strefa lubuska i dolnośląska. Ekipy WKS Śląsk, MKS Juvenia i UKS Koral stanowiły ponad połowę wszystkich startujących. Rzut oka na naszą skromną czteroosobową reprezentację przywoływał na myśl zmagania Dawida z Goliatem. Jakim rezultatem zakończyło się ich starcie z pływakami, którzy na co dzień są uczniami szkół sportowych?

Zanim rozległ się pierwszy gwizdek startera (9:50) spiker zawodów poinformował o problemie z uruchomieniem płyt do pomiaru czasu. Serie były co rusz przerywane a pływacy cofani ze słupków. Zastygłe w bezruchu mięśnie, nerwowość wynikająca z oczekiwania, to wszystko deprymująco wpływało na uczestników pierwszej konkurencji tj. 100 m stylem motylkowym. A w niej mieliśmy dwóch przedstawicieli świebodzińskiego klubu: Marię Grzesik i Kacpra Sadkowskiego. Ta pierwsza odważnie ruszyła, prowadziła po 3 długościach, ale na końcówkę już zabrakło mocy i skończyła na 2 miejscu w swoim wyścigu, w generalnej klasyfikacji była 6. Płynąc w 4 serii z 5 wiedziała, że musi zaryzykować, aby mieć szanse na nawiązanie rywalizacji z dziewczynami legitymującymi się, oczywiście na papierze, lepszymi czasami. Brawa za odwagę i nowy rekord życiowy poprawiony o ponad 13 sekund.

Kacper nigdy nie ukończył 100 m motylkiem na krótkim basenie, dlatego „wylądował” w pierwszej serii z 5. Nie wiedział na co go stać, dopóki nie zobaczył swojego rezultatu na tablicy świetlnej. Jakież było zaskoczenie, gdy uzyskał wynik lepszy niż najlepszy czas zgłoszenia. Musiało to wzbudzić dodatkowe pokłady energii w konkurentach, którzy wszak marzyli o wskoczeniu na podium. Może i nawet byli tego pewni przed zawodami. I choć ostatecznie zepchnęli Kacpra na 3 pozycję to z pewnością nie mogą być pewni obrony miejsca podczas finałowych zawodów (II runda), które odbędą się w drugiej połowie czerwca w Szczecinie. Kacper, jak i Marysia, wystartują w rozstawionych seriach. W bezpośredniej rywalizacji dopiero pokażą pazur!

Kolejnym punktem harmonogramu było 100 m stylem klasycznym. Dobre fazy podwodne po nawrocie i po skoku pozwoliły Hubertowi Lubienieckiemu pobić „życiówkę” aż o 4 sekundy. Ostatecznie zajął 8 miejsce w stawce 30 zawodników. Krótko po nim do wody wskoczyła Maria. Równo rozłożyła tempo na dystansie 200 m grzbietem i mogła cieszyć z 5 miejsca. Poprawiła czas zgłoszenia o 9 sekund. W tej samej konkurencji znacząco poprawił rekord życiowy Kacper. Do pudła zabrakło niewiele, bo nieco ponad 2 sekundy.

Najdłuższym dystansem zawodów było 400 m stylem dowolnym. I tu ogromny progres zanotowała Kinga Szmygin. Popłynęła 40 sekund szybciej niż niespełna 5 miesięcy wcześniej w Poznaniu. Kluczem do sukcesu była w tym przypadku dokładna realizacja założeń taktycznych. Nie podpaliła się, nie zaczęła za mocno, zachowała spokój na pierwszej setce i w miarę pokonywania kolejnych długości przyspieszała. Z kolei Hubert 400 m pokonał technicznie z zaznaczeniem finiszu, co dało mu również nowy rekord życiowy.

Dużym minusem organizacyjnym był brak możliwości rozpływania po każdej konkurencji na sąsiedniej niecce. Zmęczenie dało o sobie znać na sztafecie zmiennej 4 razy 50 m, którą od ostatniej serii 400 m stylem dowolnym dzieliło maksymalnie 15 minut. Nasi wystartowali w pierwszej serii z dwóch i pomimo ogromnego już wyczerpania energetycznego, kolokwialnie mówiąc - „zdeklasowali konkurencję”. Kto wie, co by się działo, jakby mieli możliwość ścigania się z najlepszymi w kolejnej serii. A tak skończyliśmy rywalizację sztafetową na 5 miejscu w stawce 16 drużyn.

Drugi blok mistrzostw rozpoczął się 20 minut po zakończeniu pierwszego. Kacper utrzymał 3 pozycję na 100 m stylem dowolnym względem czasów zgłoszeń, Kinga zanotowała kolejną „życiówkę” na tym dystansie. Hubert powalczył na 100 grzbietem. Wykonał bardzo dobry skok i szybkie nawroty. Złamał po raz pierwszy 1:20.

Maria „zmiażdżyła” rekord życiowy na 200 m klasykiem. Popłynęła aż 20 sekund szybciej niż na poprzednich zawodach, co może zawdzięczać głównie poprawie techniki i wydłużeniu kroku pływackiego. Ta sztuka nie udała się Hubertowi. Osiem długości „żabą” przepłynął z okularkami na czole i głową na powierzchni. Gogle próbował nałożyć podczas faz podwodnych (tylko wtedy mógł uniknąć srogich spojrzeń sędziów gotowych go zdyskwalifikować) co w rezultacie negatywnie wpłynęło na ostateczny wynik. Jakimś trafem starczyło do zajęcia miejsca w pierwszej 10tce nagradzanej dyplomem.

Niedługo po Hubercie na słupku zameldowała się ponownie Marysia. Czekała na nią najbardziej wymagająca konkurencja na tych zawodach - 200 m stylem zmiennym. Tu liczyła się nie tyle wytrzymałość, co wszechstronność, a przede wszystkich umiejętność mocnego, równego pokonania trzeciej 50tki. To w klasyku najwięcej można zyskać, ale i stracić. Marysia z czasem zgłoszenia powyżej 3 minut 10 sekund nie mogła liczyć na rozstawienie w dobrej serii. Żadna z płynących dziewcząt z serii nr 3 nie nawiązała z nią rywalizacji. Gdy Maria dotykała ściany kończąc wyścig, na kolejną rywalkę musiała czekać dobre kilkanaście sekund. Po przedostatniej serii prowadziła w klasyfikacji końcowej tej konkurencji. W ostatniej lepsze czasy uzyskały 4 zawodniczki. Niespełna trzy sekundy szybciej - byłby brąz.

Kacper na 200 m stylem zmiennym dał popis waleczności do ostatnich metrów. Rozpoczął w tempie szalonym (33 s na motylu), prowadził po stylu grzbietowym. Niestety wypracowaną przewagę zmarnował na klasyku i spadł na drugie miejsce. Gdy już kibice pogodzili się z wizją srebrnego medalu na szyi Kacpra, ten odpalił „turbo” i o włos pokonał zawodnika z Zielonej Góry. Ledwo dysząc, po 15 minutach ponownie stanął na starcie. Tym razem jako otwierający sztafetę 4 razy 50 m stylem dowolnym. Choć wykręcił rekord życiowy (28.02s) a wszyscy po kolei ze składu dali z siebie 100 i więcej procent, musieliśmy się zadowolić 5 miejscem (na 15). Strata do podium wyniosła 78 setnych sekundy.

Było już sporo po 18ej, gdy spiker oficjalnie zakończył mistrzostwa. Kilka godzin później zmęczone „totiski”, ale z pokaźnymi sportowymi łupami (organizator za miejsca 1-3 w każdej konkurencji i kategorii wręczał pamiątkowe medale, a pierwszą 10-kę nagradzał dodatkowo dyplomami) szczęśliwie wróciły do Świebodzina.

Oto podsumowanie osiągnięć naszych zawodników (w nawiasach poprzedni najlepszy wynik):

Maria Grzesik:

  • 100 m stylem motylkowym: 1:19.53 (1:32.25), 6 z 22, rekord klubu 13-latek,
  • 200 m stylem grzbietowym: 2:42.53 (2:51.03), 5 z 27, rekord klubu 13-latek, klasa sportowa III/13
  • 200 m stylem klasycznym: 3:05.92 (3:25.82), 6 z 22, rekord klubu 13-latek,
  • 200 m stylem zmiennym: 2:46.09 (3:12.81), 5 z 31, rekord klubu 13-latek;

Kacper Sadkowski:

  • 100 m stylem motylkowym: 1:13.75, 3 z 21, rekord klubu 13-latków,
  • 200 m stylem grzbietowym: 2:41.05 (2:58.37), 4 z 22, rekord klubu 13-latków,
  • 100 m stylem dowolnym: 1:04.23 (1:03.45), 3 z 52,
  • 200 m stylem zmiennym: 2:35.34 (2:41.15), 1 z 34, rekord klubu 13-latków, klasa sportowa III/13;

Hubert Lubieniecki:

  • 100 m stylem klasycznym: 1:29.74 (1:32.91), 8 z 30,
  • 400 m stylem dowolnym: 5:22.38 (5:33.68), 13 z 31, rekord klubu 13-latków,
  • 100 m stylem grzbietowym: 1:19.97 (1:24.89), 9 z 27,
  • 200 m stylem klasycznym: 3:26.60 (3:17.91), 5 z 11;

Kinga Szmygin:

  • 400 m stylem dowolnym: 5:56.38 (6:38.78), 14 z 24,
  • 100 m stylem dowolnym: 1:13.31 (1:15.01), 24 z 52;

 

LINK DO PEŁNYCH WYNIKÓW I WIDEO Z TRANSMISJI

* Udział w zawodach był możliwy dzięki finansowemu wsparciu Gminy Świebodzin (dotacja na rzecz rozwoju sportu na 2026 rok).